Życiorysy z sextelefonu Izabela

Jestem dziewczyną w gotyckich klimatach. Jednym to odpowiada innym nie. Moją pracą jest sextelefon, co w gronie niektórych moich znajomych wydaje się dość kontrowersyjne. Jako jedna z nielicznych dziewczyn w mojej robocie decyduję się jednocześnie gadać przez telefon i pokazywać na kamerce. Muszę przyznać, że wielu facetów kręci klimat gotycki, bo ma w sobie coś perwersyjnego. Mężczyźni dzwonią, bo lecą na moje gotyckie koronki, wypięty biust i ostry makijaż (https://www.youtube.com/watch?v=dTykmX6Cv3k). Staram się zawsze przychodzić do pracy inaczej zrobiona każdego dnia. Dzięki temu i ja czuję się lepiej i oni chętnie dzwonią, bo są ciekawi, co znowu wrzucę na swoje wielkie cycki.

Jak mnie widzą?

Faceci dzwoniący na sextelefon (przykładowe numery na stronie http://intymna-linia.pl/) w gotyckiej lasce widzą przede wszystkim dominę. I taką rolę staram się więc odgrywać. Rzadko kiedy zadzwoni jakiś dominujący sukinsyn, a jeśli już to się zdarza to z przyjemnością ulegam. Czasem na video pokazują się naprawdę zajebiści faceci, z którymi mogłabym zgrzeszyć też w realu. Praca wymaga jednak lojalności wobec przełożonych, dlatego oddziela się to, co dzieje się w call center od zwykłego, codziennego życia. Lubię fantazjować na temat fetyszy, kajdanek, skór i mocniejszych rzeczy jak to gotycka, roczna dziewczyna. Oni też lecą na sex w mrocznych klimatach, gdzie wosk, rozlewane wino i trochę bólu zawsze dostarcza mnóstwo przyjemności. Twarda ze mnie sztuka i mam wiele pomysłów. Większość Panów po pierwszej rozmowie ze mną chętnie wraca. Jestem solidną firmą.

Przełamać tabu

Kilka razy zdarzyło się tylko, że jakieś niezrównoważone typy wyzwały mnie od pieprzonych satanistek. Śmieszy mnie to, bo zupełnie nie ma odbicia w realnym życiu. Z początku miałam opory o fantazjowaniu przez telefon o trójkątach, a nawet czworokątach. Teraz już jestem bardziej wyluzowana. Ludzka wyobraźnia skrywa wiele tajemnic i błędem jest uciekanie od myślenia o seksie.